Translate

Poznajmy się :)

piątek, 9 marca 2018

Książki LGBT

Pociąg do niewłaściwych ludzi*

Zdjęcie: Opracowanie własne, zakaz kopiowania
Tamte dni, tamte noce- Call Me By Your Name- Andre Aciman Nastrojowa i budząca dreszcz erotycznej ekscytacji opowieść o uczuciu nie do końca niemożliwym i nie do końca zakazanym, choć w taki sposób jest ono z góry przedstawione. Tak naprawdę nic nie stało na przeszkodzie, by trwało ... a jednak trwać nie mogło. Na skutek ... no własnie czego ? Podjętych decyzji i własnych wyborów ? Pytanie o sens rozstania bohaterów odgrywa tu drugorzędną rolę. Chwilowość tego związku jest od początku wiadoma choćby z uwagi na formę powieści - gorące lato jest wspomnieniem bohatera opowiadającego swoją historię z młodości. W książkach czy filmach LGBT często spotykamy się, że bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko ze swoimi uczuciami, ale również z brakiem akceptacji na przykład rodziny. Przez co na główny plan wchodzi temat akceptacji osób homoseksualnych czy tez jej braku. "Tamte dni, tamte noce" to opowieść o miłości dwojga ludzi. Przepięknie pokazuje ona, że miłość nie musi być zrealizowana, spełniona, zdobyta. Przyschnięta na wieki. Może zaistnieć i trwać tylko tyle, na ile się jej pozwoli i to wcale nie oznacza, że przestaje być ważna czy szczera. Bez znaczenia czy homo czy hetero. Skoro dobre związki nie są wieczne to dlaczego miłość miałaby być? To byłby banał. Wszystko ma swój czas. Kres nie unieważnia, nie odbiera znaczenia uczuciom i relacjom, podobnie jak śmierć nie unieważnia i nie spłyca czyjegoś życia i jego dorobku.
Uczucia gdy trwają, są wszystkim. Są czymś najlepszym czym mogły się stać. Fabuła z pozoru nieoryginalna, klimat powieści i jej leniwy urok - zupełnie przeciwnie. "(...) od tej chwili, pomyślałem...Jak nigdy wcześniej w życiu miałem dojmujące poczucie, że dotarłem do czegoś niezwykle cennego, że chcę to mieć na zawsze, być sobą (...) nikim innym, tylko sobą, w każdym dreszczu, przebiegające po moich ramionach, znajdować coś zupełnie obcego, a przecież znajomego, tak jak by to wszystko całe życie we mnie tkwiło, ale gdzieś się zawieruszyłem i teraz on pomógł mi to odnaleźć. " Jim w lustrze- Inger Edelfeldt Wiele recenzji tej książki zaczyna się od słów, że Jim to nie do końca normalny chłopak. Otóż każdy z nas jest inny. Przynależymy do innych grup społecznych. Jedni lubią imprezy, szerokie grono ludzi, nowoczesną muzykę itd. inni zwyczajnie nie. Cenią sobie swój spokój, czy też wynika to z faktu, że mają problemy z nawiązywaniem kontaktów. Przyczyny mogą być różne od braku samoakceptacji, poprzez pochodzenie (np. małomiasteczkowość) inny gust muzyczny czy w końcu orientacja seksualna. Młody Jim tak naprawdę musi uporać się z większością wymienionych przeze mnie problemów. "Jim w lustrze" to mądra i poruszająca opowieść o dojrzewaniu, która już od pierwszych słów wciąga czytelnika. Ale to również opowieść o sile i walce ze światem. Na naszych oczach dorasta chłopiec, który nie ma większych problemów z akceptacja swojej homoseksualności (chociaż próbuje z tym walczyć i być taki jak większość jego kolegów) tak jego rodzina nie do końca może się w tym odnaleźć. Ciekawostką jest również, że każdy nowy rozdział zaczyna się od słów jego Matki. Kilka zdań, myśli z perspektywy kobiety, która przygląda się zmianom jakie zachodzą u jej syna. Smutna informacja dla tych, którzy chcieliby sięgnąć po tą książkę jest fakt, że jest już niedostępna w sprzedaży. Aczkolwiek polecam by przejrzeć wszelkiego rodzaju sprzedaże internetowe. "Oczywiście bałem się strasznie, że stracę swoich rodziców, ale dziwnym sposobem o wiele bardziej bałem się tego, że stracę sam siebie." W jednej osobie - John Irving Według mnie jest to bardzo dobrze napisana książka. Czyta się bardzo przyjemnie, aczkolwiek opowieść bywa czasem ciężka do przyswojenia, przynajmniej dla mnie. Książka jest opowiadana z perspektywy głównego bohatera, Billa To jest tak jakbyśmy siedzieli w jednym pokoju z Billem i słuchali jego zwierzeń, opowieści, tego co go spotkało. A więc nasz "przyjaciel" Bill opowiada nam historię swojego życia. Od czasu gdy dorastał i powoli uświadamiał sobie swoją seksualność poprzez pierwsze doświadczenia i związki. To opowieść o tym jak być gejem w latach 50-tych, o borykaniem się z problemami ówczesnego społeczeństwa. To intymna i czasem bardzo bezpośrednia historia o tym, że warto podążać swoją ścieżką, o cenie jaką trzeba zapłacić za bycie i życie według swojego pomysłu. Pożądanie, namiętność, seks, AIDS, Transseksualizm, biseksualizm, znajdziemy tam wszystko od romantyzmu, zakochania, miłości i fantazji, poprzez fetysze aż do ... szarości życia. Jest to druga książka jaką przeczytałem, która wywarła na mnie ogromne wrażenie (Pierwsza to MAŁE ŻYCIE). John Irving nie bawi się, ubieranie życia w piękne metafory. Czasem wręcz zniesmaczyć czytelnika. "-Czasem odczuwam pociąg do niewłaściwych ludzi. -Ależ nie ma czegoś takiego jak pociąg do "niewłaściwych" ludzi. Niemożna się zmusić, aby go mieć lub nie"
***
Moi drodzy jakiś czas temu wspominałem o dziewczynie, która napisała do mnie z prośbą o odpowiedź na kilka pytań, które miały by jej pomóc w napisaniu książki o tematyce LGBT. Ola, bo tak ma na imię owa dziewczyna ( Jak poznałem Olę) jakiś czas temu zakończyła pracę nad książką i z powodzeniem dostała propozycję wydania. Książka prawdopodobnie ukaże się w drugiej połowie tego roku. Miałem przyjemność poznać prawie całość tej książki, gdyż Ola podczas pracy nad tekstem wysyłała mi jej fragmenty. Chciałbym Wam tylko powiedzieć, że jak dla mnie szykuje się premiera roku. Ola, z którą przez ten czas zdążyłem się zaprzyjaźnić ( jesteśmy w codziennym kontakcie) postanowiła złamać stereotypy o gejach, a przede wszystkim nadać książce sens jak i przesłanie. Dzięki czemu książka nie jest ukierunkowana tylko i wyłącznie na odbiorców LGBT. Nie mogę zdradzić więcej szczegółów, aczkolwiek będę Was informował na bieżąco. Zobacz też : MAŁE ŻYCIA *Pociąg do niewłaściwych ludzi- tekst pochodzi z książki W jednej osobie - John Irving

6 komentarzy:

  1. Czy film "Tamte dni, tamte noce" jest oparty na tej powieści?
    Szkoda że ta książka nie jest już w sprzedaży, chętnie bym ją przeczytał.
    Daj znać gdy książka Oli zostanie wydana, na pewno ją kupię;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film "Tamte dni... " jest w sumie słowo w słowo z filmu.Tak więc również polecam !
      Co do OLi będę informował :)
      Pozdrawiam :) :) :)

      Usuń
    2. Jak nie jest w sprzedaży? Ja zamówiłem ją w empiku. Przyszła w dwa dni z okładką z filmu.

      Usuń
    3. JIM W LUSTRZE ?
      Książka była wydana w 1996 roku.

      Usuń
  2. Na pewno Oskar jakaś książkę z Twoich propozycji przeczytam. Czekam za książką Oli bo tez chciałbym bardzo ja przeczytać ;)

    Oskar nie mam pojęcia czy czytałeś ale jak mogę to polecam Ci NIGDY NIE OCIERAJ ŁEZ BEZ RĘKAWICZEK - Jonas Gardell. Wspaniała książka, trzy części przeczytane w jeden dzień i prawdziwe łzy.

    Ciekawe czy Ola kiedyś wbije na tego bloga i sama opowie nam o swojej książce :D

    Trzymaj się!
    Łukasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIGDY NIE OCIERAJ... wpisałem już na moją listę książek do kupienia! Czytałem recenzję i kilka cytatów. Musi być wyciskaczem łez, z tego co się zorientowałem.
      Co do Oli, bywa na blogu, czyta, czasem komentuje ale o książce szczegółów na razie mówić nie może. Uwierz mi na słowo, warto!
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Dzięki za uwagę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...