Translate

Poznajmy się :)

niedziela, 20 marca 2016

Mój mąż jest gejem

Świat był iluzją

gej blog- Gej w mieście Oskar,
Zdjęcie: Opracowanie własne, zakaz kopiowania.


"Mój mąż jest gejem" w internecie aż roi się od tego typu tematów.
Od dłuższego czasu zastanawiałem się czy poruszyć ten temat. Postanowiłem jednak napisać coś od siebie po przeczytaniu wpisu na blogu pewnej kobiety która odkryła, że jej maż jest gejem.
Sytuacja jest bardzo prosta.

     Młodzi ludzie poznają się , zakochują się w sobie, wydawać by się mogło że wszystko jest w porządku, do czasu gdy mąż odchodzi mówiąc "jestem gejem,dłużej tak nie mogę"!, albo dziewczyna sama przez przypadek odkrywa jego tajemnice.
Na wyżej wspomnianym blogu aż roiło się od nienawiści do osób homoseksualnych. Pogarda wyrażana w obelgach "pedały", "cioty" "jesteście chorzy powinno Was się leczyć" itd. itd. .
Całkowicie rozumiem złość, ból tej kobiety, aczkolwiek  tej nienawiści już nie do końca.

    Krzywda kobiety, która jak to każdy z nas w związku podporządkowuje swoje życie dla partnera.
Snuje wspólne plany, często też rodzą dzieci, rezygnuje  z czegoś na koszt wspólnego życia, angażuje się w związek,może nawet (co można było przeczytać na owym blogu)cierpi z powodu oschłości ze strony partnera, braku pieszczot, seksu, doszukując się  w sobie winy, a później dowiaduje się że cały ich świat był iluzją, przykrywką dla niego by mógł ukryć przed światem swój homoseksualizm.

    W tym wszystkim już tak bardzo nie chodzi o utratę partnera  a bardziej o utratę części życia. Czasu którego się już nie odzyska, chwil w których wydawało nam się że jesteśmy szczęśliwi, a które były tylko grą, bądź też szans, czy odłożenie swoich indywidualnych planów , marzeń na koszt związku.

Blog tej kobiety ma za zadanie ostrzec inne dziewczyny przed takimi facetami-krypto gejami.
Dziewczyny opisują swoje doświadczenia, bądź zasłyszane , ale były tez tezy, że  jako MY geje robimy to świadomie, tworząc sekty, w których nawołujemy innych gejów  do małżeństw.

Wielu mężczyzn co jest oczywiste robią  to by ukryć swoją homo osobowość .
Aczkolwiek warto, a nawet trzeba zastanowić się dlaczego tak się dzieje ?.
Odpowiedź jest prosta-presja społeczeństwa, brak tolerancji.-wpis pt. CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI OBCY

    W Polsce wciąż jest problem by ustanowić wspólne prawo dla wszystkich w kontekście związków partnerskich.
Często Panowie decydują się na bycie z kobietą poprzez presję rodziców, którzy oczekują że ich synowie będą mieli dzieci a oni wnuki.
Społeczeństwo, które wciąż nie radzi sobie z akceptacją gejów i lesbijek. Mamy XXI wiek i bez względu na to czy to duże miasto, czy mała miejscowość, najgorzej jest na wsiach, spotykamy nietolerancję, wścibskość ze strony ludzi.
Na owym blogu aż roiło się od nienawiści do tych osób, co wydaje się być z jednej strony zrozumiałe,poprzez pryzmat krzywd jakie te kobiety doznały ale za czyn jednostki nie można posądzać całości !.

     Zamiast zastanowić się jak poradzić sobie z problemem szukając źródła, można było przeczytać tylko o zwalczaniu już po fakcie, o budowaniu agresji i nienawiści.
Tworząc taką nienawiść, doprowadzają własnie do tego że geje musza się ukrywać, zwyczajnie boją się być sobą, tworzą przez to  związki z kobietami .
Agresja, przemoc fizyczna i psychiczna z tym spotykają się młodzi geje  w swoich środowiskach jest na porządku dziennym.
 Przykładem może być samobójcza śmierć młodego chłopca, który był piętnowany za bycie sobą,sympatycznym i wrażliwym. Nieakceptowany nie  tylko przez kolegów ale również nie zrozumiany przez nauczycieli- wpis pt.SAMOTNOŚĆ,co w ostateczności doprowadziło do tragedii.
Takich sytuacji jest wiele.
Wciąż brak odpowiedniej edukacji w  szkołach, wciąż brak poważnych rozmów  publicznych na temat życia osób homo w Polsce i wciąż jesteśmy nietolerancyjnie a o wszystko jest efektem takich sytuacji.

       Gdyby społeczeństwo nauczyło się szacunku wzajemnego, interesowało się  życiem innych  tylko w sytuacji kiedy trzeba pomóc  tej osobie a nie ją  skrzywdzić, rzeczywistość była by inna, a skala małżeństw pod "przykrywkę" była by mniejsza.
Nie zwalczymy niczego jeśli będziemy swoją walką budować ten problem.

***
Krzywda wyrządzona tym kobietom nie jest dla mnie wytłumaczalna. Cały świat budowany na zafałszowanym gruncie. Wszystko co one tworzyły, wszystko  do czego się poświęcały było iluzją przykrywką to bardzo uprzedmiotowienie człowieka.





czwartek, 10 marca 2016

Ułożyć sobie życie

Senność

gej blog ,
Zdjęcie: Opracowanie własne, zakaz kopiowania.



      Nic się nie zmieniło od ostatniego czasu. A gdy sięgam w pamięci do dalszej przeszłości , nie zmieniło się chyba nic od  ponad roku.

       Stoję  w tym samym miejscu co kiedyś, jedynie frustracja sięga zenitu!
Na początku 2015 roku  obiecałem sobie wiele rzeczy do zrobienia, a jak się okazuje nie wiele w tym kierunku zrobiłem.
Nie mam sił ostatnio, wpływ na to ma też pora roku. Okres przedwiośnia jest dla mnie udręką. Czuję się jak stary kapeć!.
     Mam plany, snuję, myślę, marzę o ich realizacji.  Ile  z nich ujrzy światło dziennie, tego nie wiem.
Jak napisał do mnie mój serdeczny kolega, powinienem zrobić wszystko aby ułożyć sobie życie tak jak ja bym chciał aby wyglądało... .


Rozmawiałem ostatnio  również z moją przyjaciółką Elą, która mieszka w  Duseldorf. Ela układa sobie życie starając się nie myśleć o tym, że jest sama. Zawsze mi powtarza "Oskar, ty masz inaczej , ty masz Biga, który może Cię wspierać,  motywować ... ble ble ble ... "
A co jeśli człowiek ma kogoś a i tak czuje się samotny?.
W związku są dwoje ludzi często zupełnie innych. Inaczej patrzą na świat, mają inne potrzeby, wartości, inne hobby, są inni, i nawet jeśli są ze sobą, to mogą czuć się samotni.
     Jak napisał do mnie wyżej wymieniony kolega "Odniosłem takie wrażenie, że brakuje Ci kogoś bliskiego przed kim otworzysz się, ale tak naprawdę".
Partnerstwo wymaga wiele pracy, rozmów, rozumienia się nawzajem, kompromisu. Na pewno nie walki czy demonstracji sił. 


    Mam 29 lat, i czuję, że coś już straciłem, próbuję na nowo ułożyć sobie siebie. Powrócić do równowagi.
To czego mi brakuje to samozadowolenia z siebie.
Być może mało z siebie daję do pracy nad swoimi planami zawodowymi, pasjami.
Czasami pozwalam od tak sobie im umrzeć. Często czuje się człowiekiem bez przyszłości.
A co w życiu budzi jeszcze większy strach, i  skłania do izolacji.



    By przełamać monotonnie, kilkakrotnie wybrałem się z nowo poznanym kolegą Januszem do clubu. 
Piliśmy i tańczyliśmy. Musze przyznać, że głośna muzyka, alkohol oraz  liczne towarzystwo pozwoliło chodź na chwile zapomnieć o codzienności, aczkolwiek życie to nie ucieczka, ani gra w chowanego nie chcę się chować, bo rzeczywistość i tak nas dopadnie a wtedy może być już zwyczajnie za późno.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...